L R

Tech sterowniki - ciepło w Twoim domu

Ciepły, inteligentny, bezpieczny. Czas, by dom zadbał o ciebie


19 października 2017
Wyposażenie domu w nowoczesne systemy sterowania ciepłem to sposób na połączenie dwóch pozornie sprzecznych cech: komfortu i oszczędności.

Zimy w ostatnich latach były łagodne, zdarzył się nawet najcieplejszy w historii pomiarów grudzień i kilka innych pogodowych anomalii. Jednak mimo ocieplania klimatu, wydatki na ogrzewanie pożerają w naszym kraju lwią część domowego budżetu. Problemem wciąż pozostają straty ciepła i nieumiejętne nim gospodarowanie. Tymczasem w wielu domach bez pogorszenia komfortu życia można ograniczyć wydatki o kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych w skali sezonu grzewczego. Im droższe paliwo i większe jego zużycie, tym oszczędności są bardziej zauważalne. Niektóre sposoby na zmniejszenie rachunków same przychodzą na myśl. Zastawione meblami grzejniki nie są wydajne, hamują cyrkulację powietrza i w rezultacie utrudniają ogrzanie domu. Zakup zapasu paliwa grubo przed sezonem (a nie na ostatnią chwilę), utrzymywanie instalacji w dobrym stanie i regularne przeglądy chroniące przed awarią to dobry standard. By osiągnąć lepszy wynik, należy sięgnąć po najnowsze rozwiązania technologiczne.

Szyte na miarę

Elektroniczne systemy sterujące ogrzewaniem dają możliwość precyzyjnego kontrolowania temperatury, niezależnie od warunków pogodowych i obecności właścicieli. Unika się w ten sposób zarówno przegrzania, jak i wychłodzenia lokalu (a obie te sytuacje generują dodatkowe koszty).
Stabilność nie oznacza utrzymywania temperatury dokładnie na tym samym poziomie przez cały czas i we wszystkich pomieszczeniach. System na bieżąco koryguje temperaturę i w ten sposób zabezpiecza dom przed ekstremalnymi zmianami temperatury. I te drobne korekty, dostosowane do dobowego cyklu, są pod wieloma względami korzystne. Korzystający z nowoczesnych regulatorów pokojowych użytkownik decyduje, jaka temperatura powinna panować w pomieszczeniu o określonej godzinie.

Reszta należy już do urządzenia, które automatycznie dobiera czas ogrzewania. Każdego dnia może być on inny, a różnica wynika z panującej na zewnątrz temperatury czy nasłonecznienia. W pogodny, bezwietrzny dzień zużycie energii powinno być przecież mniejsze niż wtedy, gdy chmury blokują światło i dom nie korzysta z solarnego wsparcia. Co najważniejsze – system robi to lepiej, niż człowiek, który – wiedziony często irracjonalną pokusą – sam starałby się co chwila ustalać „idealną” temperaturę.

Automatyczna kontrola temperatury daje więc nie tylko oszczędności, ale i poczucie bezpieczeństwa. Wiadomo, że temperatura w domu nie spadnie poniżej bezpiecznego poziomu, nawet wtedy, gdy przez dwa tygodnie szusujemy na nartach. Technika dodatkowo umożliwiła zdalną regulację i kontrolę panujących w budynku warunków. Wystarczy smartfon i dostęp do internetu.

Dobre sąsiedztwo

Powinniśmy pamiętać, że odczuwanie ciepła nie zależy tylko od średniej temperatury powietrza w pomieszczeniu. Przeciąg, zimna ściana, zbyt gorąca podłoga – takie czynniki mogą obniżyć poczucie komfortu. Dlatego lepiej nie dopuszczać do powstawania znacznej różnicy pomiędzy temperaturą powietrza a temperaturą otaczających powierzchni. Przykładowo wychłodzenie przyziemia może powodować pogorszenie warunków w znajdującym się nad nim, ogrzewanym salonie. Nawet jeśli mieszkańcy rozpalą ogień w kominku albo maksymalnie podkręcą ogrzewanie – podwyższona emisja ciepła nie rozwiąże problemu zimnej podłogi. Za to koszt ogrzewania wzrośnie. A przecież – jak sobie tłumaczymy – pomieszczenie poniżej nie było ogrzewane właśnie z powodu planowanych oszczędności. Powinniśmy pamiętać… ale zapominamy. I tutaj znów z pomocą przychodzi dobrze działający system sterujący. Eliminuje takie problemy, naprawiając kolejne błędy użytkownika.

Nie tylko ciepło

Optymalna temperatura to bez wątpienia jeden z najważniejszych czynników wpływających na dobre samopoczucie mieszkańców domu czy mieszkania. Liczą się jednak jeszcze inne parametry, choćby wilgotność względna. Optymalne warunki panują w przedziale 40-60 proc. Zbyt suche powietrze może wywoływać kaszel, pieczenie oczu, poczucie wysuszenia skóry, niekorzystnie wpływa też na odporność. Zbyt wilgotne również wydaje się nieprzyjemne, w dodatku sprzyja rozwojowi grzybów. Szkodliwe jest też zbyt duże stężenie dwutlenku węgla. Uzupełnieniem systemu mogą być czujniki kontroli wilgotności względnej oraz stężenia CO2. W domu inteligentnym, czyli takim, który dba o nasze samopoczucie lepiej, niż zrobiliśmy to my sami, sensor nie tylko ostrzeże użytkowników, ale wywoła automatyczną reakcję urządzeń – np. intensywniejszą wentylację pomieszczeń.

Warto?

Usprawnienie systemu grzewczego oznacza wydatki. Warto jednak na nie spojrzeć jako na opłacalną inwestycję. Racjonalne gospodarowanie energią może dać tak duże oszczędności, że w niezbyt odległej perspektywie pieniądze wydane na sterowniki oraz instalacje zwrócą się z nawiązką. Ceny elektronicznych urządzeń w ostatnich latach spadły, wydatek ten trudno dziś więc traktować jako ekstrawagancję. No i pamiętajmy o bezpieczeństwie. Ono jest nie do przecenienia. A wygoda? Do niej chyba nie trzeba nikogo przekonywać.

Udostępnij Tweetnij Wykop